Świadczenie wykupu – opłata, ale za co?

2 września 2016

Pewnie często, czytając artykuły o następnych sprawach toczących się przeciwko ubezpieczycielom, słyszeliście o jakimś tajemniczym świadczeniu wykupu. Przez głowę przebiegało Wam pytanie – co to właściwie jest? Dlaczego ludzie się o to ciągają po sądach?

No to wyjaśnijmy na czym polega świadczenie wykupu

Żeby wytłumaczyć ryzyko związane z polisoloktami, należy powiedzieć o świadczeniu wykupu. Świadczenie wykupu to dokładnie to samo, co opłaty likwidacyjne. Jest to prowizja pobierana od zainwestowanych pieniędzy przez ubezpieczyciela w przypadku, gdy chcemy przedwcześnie zamknąć naszą lokatę. Ma się rozumieć, że im wcześniej wypłacamy zainwestowaną kwotę, tym procent jest wyższy. W przypadku wielu polisolokat wynosi on nawet 100% zainwestowanych pieniędzy w przypadku zlikwidowania lokaty w czasie kilku pierwszych lat od jej założenia. Pewnie każdy, kto czyta ten artykuł, myśli sobie, kto przy zdrowych zmysłach godzi się na takie warunki? I to Was zaskoczy – wiele osób! A wszystko przez to, że wzmianka o tych opłatach zazwyczaj jest świetnie przed klientem ukrywana.

Jak znaleźć sposób na zapis o świadczeniu wykupu?

Znaleźć możemy jednak przepisy prawne, które pozwalają na odebranie zainwestowanych w polisolokacie pieniędzy. Są kancelarie, które są wyspecjalizowane w tego rodzaju sprawach i skutecznie walczą z nieuczciwymi ubezpieczycielami. Już wiele procesów o zwrot opłat manipulacyjnych zakończyło się z korzyścią dla konsumenta. Chodzi przede wszystkim o nieproporcjonalnie wysokie świadczenia wykupu. W świetle obowiązujących przepisów prawnych można uznać, że zbyt wysokie opłaty manipulacyjne są zwyczajnie nielegalne.